W naszej firmie pracuje mój kuzyn i on nas widział w klubie pod Wrocławiem
W naszej firmie pracuje mój kuzyn jako kierownik magazynu i on nas widział w klubie pod Wrocławiem w sobotę wieczorem. To rodzinna firma produkcyjna, mój ojciec założył ją 30 lat temu, ja prowadzę z bratem od 8 lat, kuzyn pracuje u nas od początku. Pisze do mnie w niedzielę rano kurde - "musimy pogadać kuzynie". Nie odpisałem jeszcze. Jest poniedziałek rano, ja siedzę w biurze, on przyjedzie o 10. Żona też pracuje w firmie, robi księgowość, ona nie wie że on nas widział. Mamy dwoje dzieci 6 i 11. Kuzyn jest dobrym pracownikiem, lojalnym, nie pijakiem, nie plotkarzem. Ale jest też katolikiem praktykującym, w niedzielę chodzi do kościoła z ciotką która jest siostrą mojego ojca, i ja nie wiem co teraz. Co mu powiedzieć. Jak ustalić zasady milczenia bez wyglądania jakbym go przekupywał. Bo wszystko w tej firmie też dotyczy jego pensji, jego kariery, jego pozycji. Nie chcę żeby myślał że to wymiana. Ktoś tu miał taką sytuację w firmie rodzinnej? Jak utrzymać dwa życia gdy jedno jest spleciono z biznesem rodzinnym?